piątek, 9 kwietnia 2010

Harry Brown



Są tacy aktorzy, którzy nigdy się nie starzeją. Zwłaszcza jak grają emerytów mścicieli. Choć film "Harry Brown" w reż. Daniela Barbera z fantastyczną rolą Micheala Cain'a jest bardzo brutalny to ze względu na jego apokaliptyczny przekaz, grę aktorską, fantastyczne zdjęcia i przejścia między scenami (motyw z dzwoniącym telefonem ku podpowiedzi;) obowiązkowy.

Brak komentarzy: